ŻŁOBEK GMINNY W CHODOWIE Chodów, ul. Sokołowska 75 08-110 Siedlce tel. (25) 308 19 80 "Raz rybki w morzu brały ślub. Chlupały wodą hlup, hlup, hlup.
KROPKA (naciskamy plecy w jednym miejscu) Piszę Ci, że mamy w domu kotka (kontynuujemy pisanie). KROPKA. Kotek chodzi (kroczymy palcami). kotek skacze („skaczemy”, opierając dłoń na przemian na przegubie i palcach), kotek drapie (delikatnie drapiemy dziecko po plecach), kotek chrapie (opieramy na nich głowę i udajemy chrapanie).
Teksty wierszyków masażyków zaczerpnięte zostały z tradycyjnych zabaw oraz literatury: M. Bogdanowicz „Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki” B. Kołodziejski „Utulanki czyli piosenki na dziecięce masażyki” A. Półtorak „Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych”. Kanapka Najpierw chleb pokroję (uderzamy lekko brzegami dłoni po plecach dziecka), Potem posmaruję (głaszczemy całą powierzchnią dłoni plecy), Na to ser położę (przykładamy wiele razy i na krótko dłonie do pleców), Pomidora dołożę (rysujemy małe kółka na plecach), I posolę i popieprzę (dotykamy delikatnie plecy, przebierając palcami), Żeby wszystko było lepsze (masujemy). Już nie powiem ani słowa, bo kanapka jest gotowa. List do babci Kochana babciu (Piszemy palcem na plecach dziecka). KROPKA (naciskamy plecy w jednym miejscu) Piszę Ci, że mamy w domu kotka (kontynuujemy pisanie). KROPKA. Kotek chodzi (kroczymy palcami). kotek skacze („skaczemy”, opierając dłoń na przemian na przegubie i palcach), kotek drapie (delikatnie drapiemy dziecko po plecach), kotek chrapie (opieramy na nich głowę i udajemy chrapanie). I choć straszny z niego psotek (łaskoczemy dziecko po plecach) bardzo fajny ten mój kotek (przytulamy dziecko). Słoń na wycieczce Szedł sobie słoń na wycieczkę, (z wyczuciem naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni) z tyłu na plecach miał teczkę, (rysujemy palcem prostokąt) nos długi – trąbę słoniową (rysujemy trąbę) i kiwał na boki głową. (ujmujemy ciało dziecka i lekko kołyszemy na boki) Wolno szedł słonik, szurając nogami jak wielkie kloce. (naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni) Tak ociężale jak… słonie (naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry) szedł sobie wolniutko po drodze. Pisze Pani na maszynie Pisze pani na maszynie (palcami uderzamy po plecach dziecka) Stop, przecinek (pociągamy lekko za ucho prawe) Stop, przecinek (pociągamy lekko za ucho lewe), Świeci słońce (masujemy całą dłonią po plecach), Idą konie (lekko uderzamy pięściami po plecach). Biegną słonie po betonie (bokiem dłoni uderzają po plecach) Płynie sobie kręta rzeczka (bokiem dłoni krętą linią przesuwamy wzdłuż kręgosłupa). Idą panie na szpileczkach (palcami wskazującymi uderzamy po plecach) Pada, mały drobny deszczyk (wszystkimi paluszkami lekko uderzmy po plecach). Czujesz dreszczyk? (lekko chwytamy za szyję). Zwierzaki Szedł świerszcz po ścianie w czerwonym żupanie, A świerszczyk po drzwiczkach w żółtych rękawiczkach (dotykamy palcami po ręce i nodze). Idzie rak nieborak, jak uszczypnie będzie znak (dotykamy dłonią po ręce i delikatnie szczypiemy). Idzie myszka do braciszka, tu wskoczyła, tu się skryła (dotykamy palcami po ręce i chowamy dłonie pod paszki). Szedł chłop przez bór niósł ze sobą wór (całą dłonią dotykamy rączki dziecka). Pytałem go o grosz, a on mnie cap za nos (dotykamy dłonią po ciele i chwytamy za nos dziecka). Narzędzia Tu podkóweczka tu, tu, tu (rysujemy palcem na stopie dziecka kształt podkowy) Tu gwoździczek tu, tu, tu (delikatnie kłujemy palcem dziecko w stopę) I młoteczkiem: puk, puk, puk (delikatnie pukamy w stopę dziecka) I pilniczkiem: pitu pitu, pitu (jeździmy dziecku po stopie palcem „szlifujemy pilnikiem gwoździe”). Pizza Najpierw sypiemy mąkę (Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni) i zgarniamy ją (brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające), lejemy oliwę (rysujemy palcem falistą linię), dodajemy szczyptę soli (lekko je szczypiemy).. no… może dwie, trzy. Wyrabiamy ciasto (z wyczuciem ugniatamy boki dziecka), wałkujemy (wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści w górę i w dół), wygładzamy placek (gładzimy plecy) i na wierzchu kładziemy: pomidory (delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki), krążki cebuli (rysujemy koła), oliwki (naciskamy palcem w kilku miejscach), później … (dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy), posypujemy serem (szybko muskamy po plecach opuszkami palców obu dłoni) i… buch! do pieca (Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji). Wyjmujemy i kroimy: (Kroimy plecy brzegiem dłoni) dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata dla Matyldy… a teraz (dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy). Polewamy keczupem (kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami) i… zjadamy… mniam, mniam, mniam. Liście Leci listek, leci przez świat (wędrujemy opuszkami palców po plecach dwa razy) Gdzieś tam na ziemię cicho spadł (lekko naciskamy je w jednym miejscu). Leci drugi, leci trzeci (szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami) Biegną zbierać listki dzieci (stukamy wszystkimi palcami). No, a potem wszystkie liście (głaszczemy dziecko po plecach) Układają w piękne kiście. Wycieczka Idzie pani: tup, tup, tup (stukamy plecy malucha opuszkami palców), dziadek z laską: stuk, stuk, stuk (stukamy w plecy zgiętym palcem), skacze dziecko: hop, hop, hop (opieramy dłoń na przemian to na przegubie i na palcach) żaba robi długi skok (dotykamy stóp, pleców i głowy dziecka). Wieje wietrzyk: fiu, fiu, fiu (dmuchamy w jedno i w drugie ucho dziecka), kropi deszczyk: puk, puk, puk (stukamy w plecy dziecka wszystkimi palcami), deszcz ze śniegiem: chlup, chlup, chlup (klepiemy plecki dziecka dłońmi złożonymi w miseczki), a grad w szyby łup, łup, łup (stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści). Świeci słonko (palcem wykonujemy na plecach koliste ruchy), wieje wietrzyk (dmuchamy we włosy dziecka), pada deszczyk (znowu stukamy opuszkami palców). Czujesz dreszczyk? (leciutko szczypiemy w kark) Lewa-prawa Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę (masujemy nóżkę), nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę (masujemy drugą nóżkę). Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę (kładziemy nóżkę na bok), a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki (masujemy paluszki dziecka). Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! (zmieniamy nóżkę) Pajączek Wspinał się pajączek po rynnie. (wędrujemy palcami od dołu ku górze po plecach dziecka) Spadł wielki deszcz i zmył pajączka (rozkładamy na plecach płasko obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół) Zaświeciło słoneczko, (masujemy plecy ruchem okrężnym) Wysuszyło pajączka, rynnę i… (masujemy tak długo, aż poczujemy ciepło) Wspinał się pajączek po rynnie… (zaczynamy od początku) Placek babci Babcia placek ugniatała, (naciskamy plecy dziecka płasko ułożonymi dłońmi) wyciskała, wałkowała. (ściskamy dziecko za boki, przesuwamy płasko obie dłonie jednocześnie) raz na prawo, raz na lewo. (przesuwamy dłonie w odpowiednich kierunkach) Potem trochę w przód i w tył, żeby placek równy był. Cicho… cicho… placek rośnie (nakrywamy dziecko rękoma lub całym ciałem) w ciepłym piecu u babuni. A gdy będzie upieczony (głaszczemy dziecko po plecach) każdy brzuch zadowolony. Imię Tu ma (imię dziecka) rączki, tu ma … nóżki. To jest … brzuszek, a to paluszki. Na buzi jest oczko, uszko, nosek, minka, a z tyłu są plecki, a na głowie czuprynka! Odkurzacz Szuru szu, szuru szu, (przesuwamy dłoń swobodnym ruchem po ciele dziecka) pan odkurzacz poszedł w ruch. Jeździ w koło po podłodze, warczy przy tym bardzo srodze. Szuru szu, szuru szu, wjeżdża wszędzie w zakamarki, (wsuwamy dłoń pod pachę, za kołnierz, we włosy itp.) czyści też najmniejsze szparki. Wszystkie brudy migiem wciąga (naśladujemy palcami zbieranie okruszków) i dokładnie pokój sprząta. Kiedy skończy, zobaczycie, cały pokój zacznie lśnić, (głaszczemy dziecko po całym ciele) a odkurzacz w ciemnym kącie o sprzątaniu będzie śnić. (głaszczemy dziecko po głowie, przytulamy się do niego) Rybki Raz rybki w morzu brały ślub (rysujemy na plecach dziecka faliste linie) i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. (lekko stukamy w nie rozluźnionymi dłońmi) A wtem wieloryb wielki wpadł (masujemy całe plecy) i całe towarzystwo zjadł. (mając rozpostarte dłonie ściągamy palce do środka) Przeczytane? Fantastycznie! Dziękuję za poświęcony czas Zapraszam Cię także na mojego FB: oraz Instagram: DO ZOBACZENIA <3
4. Rybki – masaż relaksacyjny. Dzieci siedzą w kręgu, jedno za drugim. Wykonują masaż na plecach kolegi do słów czytanych przez rodzica. Raz rybki w morzu brały ślub Rysują na plecach kolegi faliste linie. i tak chlupały: chlup, chlup, chlup.
W zasadzie to naszą córkę z książkami zaznajamialiśmy od urodzenia. Najpierw były małe, grube, z obrazkami, a potem stopniowo rósł ich rozmiar i ilość treści. Gdy miejsca na półce zaczęło brakować, nasza sprytna niania zaproponowała zapisanie córki do biblioteki osiedlowej, dzięki czemu co chwilę mogliśmy jej czytać coś nowego bez konieczności remontu pokoju. Przyznam się, że jakoś nie przemawia do mnie “nowoczesna literatura dziecięca”, gdzie tekstu prawie nie ma, a rysunki wyglądają jakby ktoś chlapnął pędzlem i nazwał plamę domkiem. Dlatego też chętnie sięgam po książki, które sama pamiętam z dzieciństwa. Gdzie dziewczynka wygląda jak dziewczynka, kotek jest kotkiem, a nie ciemną plamą z jednym wielkim okiem. Gdzie trawa jest zielona, słońce żółte, a treść miła i przyjemna dla ucha. Z tego też powodu ilość wierszowanych pozycji na półce naszej córki jest całkiem spora. Wśród nich znajdują się 4 książeczki, do których nieznudzenie nasza córka chce wracać, których treść zna w większości na pamięć, a ja z racji częstotliwości czytania również. Zresztą część znałam już w dzieciństwie i teraz je “odświeżyłam”. Książki te pojawiały się u nas stopniowo – jedną dostała chyba na pierwsze urodziny, kolejne przybywały wraz z nadarzającymi się okazjami, a jak wiadomo takich nie brakuje (Mikołaj, święta, urodziny, imieniny….). W najgorszym stanie są chyba “Wiersze” Juliana Tuwima, mamy je też najdłużej. Początkowo córka zakochała się w “Abecadle”, potem była faza “Zosi Samosi” i “Idzie Grześ”. Myślę, że to dlatego, że akurat te wierszyki są najkrótsze. Dość długo przekonywałam ją do “Lokomotywy” i “Ptasiego radia”, które z kolei są najdłuższymi w tej książeczce. Ale nie ma co ukrywać, książki zawierające wierszyki dla dzieci to jej ulubione pozycje! Gdy pewnego dnia mąż przyniósł córce “Wiersze Ludwika Jerzego Kerna – przez kilkanaście następnych wieczorów naszą lekturą przed snem był “Pan Jarząbek”. Przyznam się, że nie znałam tego wcześniej – a rymowanka jest naprawdę zabawna, nie za długa i miła dla ucha. Ale naszym absolutnym hitem w ostatnim czasie są “Rymowanki naszego dzieciństwa” ilustrowane przez Dorotę Szoblik. Gdy pierwszy raz wzięłam je do ręki, aż łezka w oku mi się zakręciła i w kilka sekund cofnęłam się do swojego dzieciństwa. “Raz rybki w morzu brały ślub, A woda chlupie: chlup, chlup, chlup… A Pan Wieloryb wielki wpadł I całe towarzystwo zjadł.” “Jurek, ogórek Kiełbasa i sznurek. Kiełbasa uciekła, A Jurek do piekła.“ Znacie to? Ja to poznałam… chyba w przedszkolu!! 🙂 W “Rymowankach..” jest tego całe mnóstwo! Jednak takie proste wierszyki dla dzieci mocno zapadają w pamięć! Wiecie jak fajnie się to czyta, gdy na naszych kolanach siedzi mniejsza wersja nas samych? Fajnie tak cofnąć się na chwilę wstecz i przypomnieć sobie swoje własne, beztroskie dzieciństwo… Fajnie też patrzeć, jak te same wierszyki cieszą moje dziecko. Jak z uśmiechem na ustach powtarza (a pamięć ma rewelacyjną!): “Pałka, zapałka, dwa kije, / Kto się nie schowa, ten kryje:/ Stukam, pukam i rachuję,/ Kogo znajdę, zaklepuję!” 🙂 (W tekście wykorzystałam wierszyki z książki “Rymowanki naszego dzieciństwa” ilust. Dorota Szoblik, dobór tekstów i oprac. Jan Krzysztof Siejnicki, wyd. Martel) Anna pokładzie Pan Mąż, 12-latka wkraczająca w okres dojrzewania oraz 4-latek z zaburzeniami integracji sensorycznej. Stosując rady specjalistów i własne, domowe patenty staram się mu pomóc w lepszym funkcjonowaniu. Dzielę się tą wiedzą, bo być może Twoje dziecko też nie jest książkowym ideałem? A może po prostu też mieszkasz w Krakowie i chciałabyś skorzystać z moich krakowsko-rodzicielskich rad? Chodź, zapraszam! Miejsce zawsze się znajdzie!
Wesołe Żabki, Grójec. 1,016 likes · 83 talking about this · 24 were here. Wesołe Żabki to drugi dom dla maluchów które spędzają u nas dzień, panuje tu rodzinna atmosfera.
Raz w morzu rybki brały ślubPluskały fale chlip i chlupTiral-la-la Tiral-la-la, tiral-la-laWśród morza wieść gruchnęła w lotŻe flądrze się oświadczył szprotA szprot, choć trzpiot, ma dobry nosBo flądra dźwiga pełny trzosWeselna uczta, gości tłumOrację długą palnął sumI wierszyk piękny wyciął leszczPod wodą znany wszystkim wieszczKoncepty słone rzuca śledźWięc śmiechem tryska piękna plećPanowie, rzekł dowcipny linWszak tam się myśl zamienia w czynZajrzyjmy więc przez dziurkę tamGdzie szprot jest z flądrą sam na samWęgorze, pstrągi płyną wnetZobaczyć czułe tête-à-têteKarp do minogi szepnął tużTam sprawa nieźle stoi jużŁososie dziwny robią gestCo on wyprawia, co to jestWtem spostrzegł ich przebiegły szprotNa ryby rzuca się, jak kotWy, drętwy, macie ptasi mózgHarmider, wrzask, i pisk, i pluskA wtem wieloryb straszny wpadłI całe towarzystwo zjadł Legenda: inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu) abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu) abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza (abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika
miłość w nim i w tobie,Raz rybki w morzu brały ślub pluskała woda plum plum plum a wtem wieloryb wielki wpadł i cale towarzystwo zjadł. Bardzo zapatrzony, i też zamarzony , bobek jest w trocinach, a jego brat jest w Chinach.
1. pioseneczka: Stary Donald farmę miał, Ija, ija, o! A na tej farmie krowy miał, Ija, ija, o! Muu, muu tam, muu, muu tu. Wszędzie muu, muu, muu. Stary Donald farmę miał, Ija, ija, o! potem zamiast krów: kaczka (kwa, kwa), gęsi (gę, gę), świnki (chrum, chrum) pieski (hau, hau), kotki (miau, miau), myszki (pii, pii) 2. "Swinki muszą iść spać" - podobno przy liczeniu palców u nóg Moje Świnki muszą już iść spać, Powiedziała mama Świnka Muszę je policzyć i sprawdzić czy wszystkie do domu wróciły Jedna mała świnka, dwie małe świnki, trzy małe świnki, moje słodkie dziewczynki. cztery małe świnki, pięć małych świnek Tak, wszystkie juz są, pięć moich dziewczynek. Najukochańsze świnki na świecie, raz, dwa, trzy, cztery pięć. 3. kołysanka Był sobie król, był sobie paź i była też królewna. Żyli wśród róż, nie znali burz, rzecz najzupełniej pewna. Żyli wśród róż, nie znali burz, rzecz najzupełniej pewna. Kochał ją król, kochał ją paź, kochali ją oboje. I ona też kochała ich, kochali się we troje. I ona też kochała ich, kochali się we troje. Lecz srogi los, okrutna śmierć w udziale im przypadła. (trochę drastyczne... ) Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła. Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła. Lecz żeby ci nie było żal, dziecino ma kochana. Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana. Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana.
"Raz rybki w morzu brały ślub, chlupała woda chlup, chlup, chlup" czyli kocyk na syrenkę lub rybkę w wersji dziecięcej :)
Katalog Magdalena Urbańska, 2018-05-14PoznańZajęcia przedszkolne, ScenariuszeWakacje tuż, tuż....Nad morzem... Grupa wiekowa: 5- latki Temat kompleksowy: „Wakacje tuż, tuż…” Temat: „Nad morzem…” Cele ogólne: rozwijanie umiejętności koncentrowania uwagi wdrażanie do uważnego słuchania tekstu literackiego kształtowanie umiejętności rozwiązywania zadań z treścią podejmowanie działania zgodnie z instrukcją twórcze wykorzystywanie różnorodnych materiałów plastycznych doskonalenie umiejętności współdziałania w zabawie przestrzeganie zawartych z grupą umów dotyczących zachowania bezpieczeństwa podczas zabaw Cele szczegółowe: potrafi przeliczać w znanym dla siebie zakresie z przekroczeniem progu dziesiętnego wykonuje działania dodawania i odejmowania na materiale zastępczym rozwiązując zadania z treścią w zakresie 10. uważnie słucha wiersza i wypowiada się na temat jego treści Wykonuje ćwiczenia oddechowe reaguje na zmieniające się sygnały wzrokowe dokonuje analizy wyrazowej w zdaniu, dokonuje analizy i syntezy sylabowej, głoskowej wybranych wyrazów np. Morze, statek, plaża, piasek,ryba,sól,kuter, Stosuje się do określonych reguł w zabawie Stara się poprawnie wykonywać wg instrukcji zagięcia kartki rysuje rytmicznie do muzyki wg własnego pomysłu komponuje wygląd morza doklejając wycięte przez siebie elementy: muszelki, rybki, statki, żaglówki itp. wykorzystując różnorodne materiały. Formy pracy: indywidualna grupowa zbiorowa Metody pracy: poglądowa słowna : pogadanka, wypowiedzi dzieci oparte na działaniu Środki dydaktyczne: ilustracje przedstawiające morze, plażę, statki wiersz D. Wawiłow pt. „Morze” napisy: morze, statek, plaża, piasek,ryba,sól,kuter, krzesło, chorągiewki w kolorach: żółtym, zielonym, czerwonym chusta animacyjna Klanzy muzyka CD kartki, klej, pastele, nożyczki, papier kolorowy, folie, tektury, wełna,itp. Przebieg zajęć: 1. Powitanie dzieci. Przeliczanie w kręgu. 2. „Milczek matematyczny”- w kręgu odlicza na głos co drugie dziecko. 3. „Zadania z tekstem o tematyce morskiej.” Rozwiąż zadanie dodając lub odejmując na palcach lub w pamięci. 4. „Jakie jest morze?” - wysłuchanie wiersza D. Wawiłow czytanego przez nauczyciela. Rozmowa na temat wiersza: Jakie jest morze wg dzieci z wiersza? Jakie jest morze wg was? Co najchętniej robiłybyście, gdybyście teraz znalazły się nad morzem? Jak myślicie co można robić nad morzem lub w morzu? Co robią dzieci, co robią dorośli? Wyobraźcie sobie, że siedzicie na plaży i patrzycie na morze, co widzicie? 5. „Statki na morzu"- zabawa ruchowa orientacyjno - porządkowa. Jedno dziecko jest latarnią, stoi na krześle na środku sali. Ma trzy chorągiewki w kolorach czerwonym, żółtym i zielonym. Na podłodze leżą krążki – to podwodne skały. Dzieci stoją w luźnej gromadce -są statkami. Dziecko latarnia daje znak zieloną chorągiewką do wypłynięcia w morze, na znak żółty przeskakują nad skałami podwodnymi, na znak czerwony zakotwiczają się, stojąc nieruchomo w miejscu. Zabawę powtarzamy kilka razy. 6. „Wioślarze” - zabaw oddechowa. Dzieci siedzą na piętach, mają wyprostowany tułów, ręce trzymają na biodrach. Swobodnie nabierają powietrza, z jednoczesnym odchyleniem łokci do tyłu. Następnie wypuszczają powietrze, z jednoczesnym powrotem łokci do pozycji wyjściowej. 7. „Kapitan i jego załoga” - nauczyciel wyznacza 6- 7 kapitanów grup, którzy dobierają sobie załogę z reszty dzieci wg własnego uznania. Każda załoga dostaje zadanie, aby odczytać ukryte w kopercie wyrazy, a następnie ułożyć z liter ten sam napis. Następnie w grupach dzieci mają za zadanie ułożyć zdanie z tym wyrazem, a następnie policzyć ile jest wyrazów w tym zdaniu. 8. „Wieloryb i rybki”- zabawy z chustą. Dzieci rolują chustę w dłoniach tak, by utworzyć jak najmniejsze koło. Recytują rymowankę: Raz rybki w morzu brały ślub Dzieci cofają się, rozwijając chustę, i tak chlupały, chlup,chlup, chlup. robią fale, w dół i w górę, A wtem wieloryb wielki wpadł podnoszą w górę i trzymają, i całe towarzystwo zjadł. Wchodzą pod chustę i nakrywają się. 9. „Zachód słońca nad morzem” - praca plastyczna. Każde dziecko otrzymuje kartkę papieru A-4 i kredki pastele w kolorach żółci, czerwieni, pomarańczy oraz zieleni i niebieskiego. Dzieci składają kartkę wg instrukcji nauczyciela wzdłuż dłuższego boku. W miejscu, gdzie przypada linia kartki rysują linię horyzontu a nad nią półkole – zachodzące słońce, następnie w rytm muzyki rysują linie, promienie słoneczne wokół półkola, na przerwę w muzyce zmieniają kolor kredki. W ten sam sposób rysują kolorami fale w dolnej części kartki. Następnie ozdabiają morze pływającymi statkami, rybkami, wodorostami itp. z różnych materiałów: papier kolorowy, tektura, wełna itp. 10. „Morskie klimaty” - zorganizowanie wystawki prac na holu. Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.
Ćwiczenia relaksacyjne - „Wieloryb i rybki „ Raz rybki w morzu brały ślub i tak chlupotały: chlup, chlup, chlup ( Uderzamy rozluźnionymi dłońmi w plecy dziecka). A wtem wieloryb wielki wpadł i całe
I znowu zapraszamy do zabawy. Tym razem wierszyki masażyki! Teksty wierszyków masażyków wraz ze sposobem ich pokazywania wywodzą się z tradycyjnych zabaw oraz książek: M. Bogdanowicz "Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki", B. Kołodziejski "Utulanki czyli piosenki na dziecięce masażyki", A. Półtorak "Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych". Aby było nam wesoło, Babcia placek ugniatała, Bajka o raku z tataraku, Drzewa, Fryzjer, Idą słonie, Idzie myszka, Idzie pani, wietrzyk wieje, Imię, Kominiarz, Lata mucha..., List do babci, Listek, Mama córkę myła, żeby czysta była, Odkurzacz, Pisze Pani na maszynie, Pizza, Płynie, wije się rzeczka, Podkóweczka, Prawa-lewa, Raz rybki w morzu brały ślub, Słoneczko świeci, Słoń na wycieczce, Stonoga, Świeci gwiazdka, Świerszcz, Wąż, Wspinał się pajączek po rynnie Zobacz również inne zabawy: Zabawy paluszkowe, Rysowane wierszyki, Zabawy ruchowe- tradycyjne, Zabawy z pokazywaniem. Aby było nam wesoło Aby było nam wesoło, masujemy swoje czoło. Raz i dwa, raz i dwa, ładne czoło Kasia ma! Teraz oczy, pod oczami, i pod nosem, pod wargami. Język w górę, raz i dwa, ładny język Kasia ma. Uśmiech - ryjek, uśmiech - ryjek, zaraz buzia się ożywi! Raz i dwa, raz i dwa, ładną buzię Kasia ma! Pogładź główkę, tylko... swoją! brodę, nosek oraz czoło. Poszczyp teraz swoją twarz, popatrz na mnie, czy mnie znasz? Powiedz: tata, mama, lala, zanuć lali: la- la- la - la. Otwórz buzię, zamknij ładnie, bo Ci mucha w gardło wpadnie! W buzi język i ząbeczki, tam wpadają cukiereczki! Otwórz buzię, zamknij oczy! zaraz tam cukierek wskoczy! Raz i dwa, raz i trzy! Czy to Kasiu jesteś Ty? Babcia placek ugniatała [B. Kołodziejski] Babcia placek ugniatała, (Naciskamy plecy dziecka płasko ułożonymi dłońmi) wyciskała, wałkowała. (ściskamy dziecko za boki, przesuwamy płasko obie dłonie jednocześnie) raz na prawo, raz na lewo. (przesuwamy dłonie w odpowiednich kierunkach) Potem trochę w przód i w tył, żeby placek równy był. Cicho... cicho... placek rośnie (nakrywamy dziecko rękoma lub całym ciałem) w ciepłym piecu u babuni. A gdy będzie upieczony (głaszczemy dziecko po plecach) każdy brzuch zadowolony. Bajka o raku z tataraku (D. Szlagowska) Idzie rak, wielki rak, (Kroczymy dwoma palcami po ciele dziecka) jak uszczypnie, będzie znak. (leciutko szczypiemy) Kroczy rak, wielki rak, (znów kroczymy) raz do przodu, a raz wspak. (kroczymy do przodu, potem do tyłu) Szczypu, szczypu, (delikatnie szczypiemy) drapu, drap, (drapiemy) jak uszczypnie, będzie znak. Panie raku, panie raku, (Kołyszemy i głaszczemy dziecko...) siedź pan lepiej w tataraku. W tataraku nie ma dzieci, niech pan sobie tam posiedzi albo lepiej pośpi chwilkę i nie szczypie przez godzinkę. Chrapu, chrap, (kołyszemy dziecko i naśladujemy chrapanie) chrapu, chrap, zamiast drapu, (leciutko drapiemy) drapu, drap. Ale rak, wielki rak siedzi i rozmyśla tak: skrabnę trochę, drapnę krzynkę, (drapiemy) szczypnę choćby odrobinkę. (szczypiemy) Szczypu, szczypu, (szczypiemy) drapu, drap, (drapiemy) jak uszczypnę, (szczypiemy) będzie znak. Panie raku, panie raku, (Kołyszemy i głaszczemy dziecko...) tak przyjemnie w tataraku. Woda szemrze do snu bajki, wietrzyk mruczy kołysanki. Zapach słodko do snu tuli. Zaśnij, raczku, luli,luli. Drzewa Drzewom we włosy dmucha wiatr, (dmuchamy we włosy) A deszczyk kropi: kap, kap, kap! (delikatnie pukamy palcami w plecy) Leci listek, leci przez świat, (wodzimy opuszkami palców po plecach) gdzieś tam, na ziemię cicho spadł. (lekko naciskamy jedno miejsce) Leci drugi, leci trzeci! (wędrujemy opuszkami palców dwa razy) Biegną zbierać listki dzieci. (uderzamy piąstkami w plecy) No, a potem wszystkie liście, (szybko stukamy wszystkimi palcami) układają w piękne kiście. (głaszczemy po plecach) Fryzjer (W. Chotomska) Od poniedziałku aż do soboty, fryzjer ma bardzo dużo roboty. W poniedziałki -robi przedziałki, we wtorki – strzyże kędziorki, w środy – goli brody, w czwartki, piątki i soboty kręci paniom papiloty. A gdy skończy się fryzjerski tydzień fryzjer w niedzielę za miasto idzie. Siada pod drzewkiem, w zielonym cieniu i te piosenkę gra na grzebieniu. Robię przedziałki – w poniedziałki, strzygę kędziorki- we wtorki, golę brody- we środy, a kręcę paniom papiloty we czwartki, piątki oraz soboty. Idą słonie Idą słonie, (na plecach dziecka kładziemy na zmianę całe dłonie) potem konie. (piąstki) Panieneczki na szpileczkach (palce wskazujące) z gryzącymi pieseczkami. (szczypanie) Świeci słońce, (dłonią zataczamy kółka) płynie rzeczka, (rysujemy linię) pada deszczyk. (wszystkimi palcami) Czujesz dreszczyk? (łaskotanie) Idzie myszka Idzie myszka do braciszka. (idziemy palcami prawej ręki po lewej ręce) Tu wskoczyła. (szybko wsuwamy rękę pod pachę) Tu się skryła. (wsuwamy rękę w rękaw) Idzie pani, wietrzyk wieje Idzie pani: tup, tup, tup, [Dziecko zwrócone do nas plecami. Na przemian z wyczuciem stukamy w jego plecy opuszkami palców wskazujących] dziadek z laską: stuk, stuk, stuk, [delikatnie stukamy zgiętym palcem] skacze dziecko: hop, hop, hop, [naśladujemy dłonią skoki, na przemian opierając ją na przegubie i na palcach] żaba robi długi skok. [z wyczuciem klepiemy dwie odległe części ciała dziecka np. stopy i głowę] Wieje wietrzyk: fiu, fiu, fiu, [dmuchamy w jedno i w drugie ucho dziecka] kropi deszczyk: puk, puk, puk, [delikatnie stukamy w jego plecy wszystkimi palcami] deszcz ze śniegiem: chlup, chlup, chlup, [Klepiemy dziecko po plecach dłońmi złożonymi w „miseczki”] a grad w szyby łup, łup, łup. [lekko stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści] Świeci słonko, [gładzimy wewnętrzną stroną dłoni ruchem kolistym] wieje wietrzyk, [Dmuchamy we włosy dziecka] pada deszczyk. [z wyczuciem stukamy opuszkami palców w jego plecy] Czujesz dreszczyk? [leciutko szczypiemy w kark] Imię Tu ma (imię) rączki, tu ma ... nóżki. To jest ... brzuszek, a to paluszki. Na buzi jest oczko, uszko, nosek, minka, a z tyłu są plecki, a na głowie czuprynka! Kominiarz Idzie kominiarz po drabinie niesie ......(imię dziecka, z którym się bawimy) w pelerynie. (idziemy palcami od brzuszka do szyi dziecka) Tu zapuka puk, puk, puk (pukamy palcem w czoło dziecka) Tu zadzwoni (delikatnie pociągamy za jedno uszko) Dzyń, dzyń, dzyń (drugie uszko...) A dzień dobry (łaskoczemy palcem w podbródek) Panie Gilu (łapiemy za nosek) Lata mucha... Lata mucha koło ucha. Lata bąk koło rąk. Lecą ważki koło paszki. Lata pszczoła koło czoła. Lata mucha koło brzucha. Lecą muszki koło nóżki. Biegną mrówki koło główki. Pełznie gąsieniczka dokoła policzka. List do babci (zabawa czeska, oprac. [Dziecko siedzi zwrócone do nas plecami, masujemy jego plecy- „wygładzamy papier listowy”] Kochana babciu. [Piszemy palcem na plecach dziecka] KROPKA. [z wyczuciem naciskamy plecy w jednym miejscu] Piszę Ci, że [kontynuujemy pisanie] mamy w domu kotka. KROPKA. [znów stawiamy kropkę] Kotek chodzi, [kroczymy palcami] kotek skacze, [„skaczemy”, opierając dłoń na przemian na przegubie i palcach] kotek drapie, [delikatnie drapiemy dziecko po plecach] kotek chrapie. [opieramy na nich głowę i udajemy chrapanie] Składamy list [krzyżujemy ręce dziecka] Naklejamy znaczek [dotykamy jego czoła wewnętrzną stroną dłoni] I zanosimy na pocztę [bierzemy dziecko na ręce i spacerujemy z nim] Listek Leci listek, leci przez świat [wędrujemy opuszkami palców dwa razy] Gdzieś tam na ziemię cicho spadł. [lekko naciskamy je w jednym miejscu] Leci drugi, leci trzeci, [szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami] Biegną zbierać listki dzieci. [jak wyżej] No, a potem wszystkie liście [głaszczemy dziecko po plecach] Układają w piękne kiście. [jak wyżej] Mama córkę myła, żeby czysta była (Dzieci siedzą w kole jedno za drugim, tak aby mogły wykonywać ruchy na plecach kolegi.) Mama córkę myła, żeby czysta była. (głaszczemy plecy) Myła długie włosy, (palcami kreślimy linie wzdłuż pleców) plecy szorowała. (przesuwamy palcami od lewej do prawej wzdłuż całych pleców, zaczynając od góry i opuszczając coraz bardziej w dół) Gdy wszystko umyła, (przesuwamy otwartymi dłońmi po plecach) brzuszek masowała. (od tyłu obejmujemy dziecko i masujemy brzuch) Chociaż piana szczypie (lekko szczypiemy całe plecy) trochę w małe oczy, (na plecach rysujemy małe kółeczka) dziewczynka nie płacze, (delikatnie opukujemy plecy opuszkami palców) tylko rączki moczy (opukujemy plecy otwartymi dłońmi) żeby były czyste prania się nie bały, (przesuwamy otwartymi dłońmi po plecach) mamusi w sprzątaniu zawsze pomagały. (bierzemy za ręce i klaszczemy dłońmi dziecka) Odkurzacz (B. Kołodziejski) Szuru szu, szuru szu, (Przesuwamy dłoń swobodnym ruchem po ciele dziecka) pan odkurzacz poszedł w ruch. Jeździ w koło po podłodze, warczy przy tym bardzo srodze. Szuru szu, szuru szu, wjeżdża wszędzie w zakamarki, (wsuwamy dłoń pod pachę, za kołnierz, we włosy itp.) czyści też w najmniejsze szparki. Wszystkie brudy migiem wciąga (naśladujemy palcami zbieranie okruszków) i dokładnie pokój sprząta. Kiedy skończy, zobaczycie, cały pokój zacznie lśnić, (głaszczemy dziecko po całym ciele) a odkurzacz w ciemnym kącie o sprzątaniu będzie śnić. (głaszczemy dziecko po głowie, przytulamy się do niego lub kładziemy głowę na jego plecach) Pisze Pani na maszynie Dzieci siedzą po turecku jedną za drugimi „piszą” palcami na plecach kolegi wierszyk. Pisze pani na maszynie (palcami uderza po plecach), A… B… C…, przecinek (pociąga lekko za ucho prawe), A… B… C…, przecinek (pociąga lekko za ucho lewe), Świeci słońce ( masaż całą dłonią po plecach), Idą konie ( lekkie uderzenia pięściami po plecach), Biegną konie po betonie ( bokiem dłoni uderzają po plecach), Płynie sobie kręta rzeczka (bokiem dłoni krętą linią przesuwamy wzdłuż kręgosłupa) Idą panie na szpileczkach (palcami wskazującymi uderzamy po plecach), Pada, pada drobny deszczyk ( wszystkimi paluszkami lekko uderzmy po plecach), Czujesz dreszczyk? (lekki chwyt za szyję ). Pizza (zabawa włoska, oprac. [Dziecko leży na brzuchu] Najpierw sypiemy mąkę [Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni] zgarniamy ją [brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające] lejemy oliwę [rysujemy palcem falistą linię, począwszy od karku aż do dolnej części pleców] dodajemy szczyptę soli [lekko je szczypiemy] no... może dwie, trzy. Wyrabiamy ciasto [z wyczuciem ugniatamy boki dziecka] wałkujemy [wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści po jego plecach w górę i w dół] wygładzamy placek [gładzimy je] i na wierzchu kładziemy: pomidory, [delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki] krążki cebuli, [rysujemy koła] oliwki, [naciskamy palcem w kilku miejscach] ... [dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy] posypujemy serem [szybko muskamy dziecko po plecach opuszkami palców obu dłoni] (parmezanem, mozzarellą) i... buch! do pieca. [Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji-dopóki dziecko ma na to ochotę] Wyjmujemy i kroimy: [Kroimy plecy brzegiem dłoni] dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata dla Matyldy... a teraz [dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy] polewamy keczupem, [kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami] i... zjadamy... mniam, mniam, mniam. [Gdy rodzice bawią się z dzieckiem, w tym momencie następuje zwykle cała gama połączonych z całowaniem dziecka, delikatnym naśladowaniem gryzienia] Płynie, wije się rzeczka Płynie, wije się rzeczka, (na plecach rysujemy falistą linię) jak błyszcząca wstążeczka. Tu się srebrzy, tam ginie, (delikatnie łaskoczemy, wsuwamy palce za kołnierz) A tam znowu wypłynie. (przenosimy dłoń pod pachę i szybko ją wyjmujemy) Podkóweczka Tu podkóweczka tu, tu, tu. (rysujemy palcem na podeszwie dziecka kształt podkowy) Tu gwoździczek, tu gwoździczek, tu gwoździczek. ( kłujemy palcem w podeszwę) i młoteczkiem: puk, puk, puk, (pięścią kilka razy obijamy dziecku stópkę) i pilniczkiem: pitu pitu, pitu. (przesuwamy palcem po podeszwie ) Prawa-lewa (M. Bogdanowicz) Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę, nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę. Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę, a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki. Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! Raz rybki w morzu brały ślub Raz rybki w morzu brały ślub (rysujemy na plecach dziecka faliste linie) i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. (lekko stukamy w nie rozluźnionymi dłońmi) A wtem wieloryb wielki wpadł (masujemy całe plecy) i całe towarzystwo zjadł. (mając rozpostarte dłonie ściągamy palce do środka) Słoneczko świeci Słoneczko świeci dla dobrych dzieci. Wyszedł rolnik w pole przy swojej stodole. Pole zaorał, zabronował i do szopy się schował. Przy szopie płynie rzeczka jak błyszcząca wstążeczka. Na rzeczce wybudowano mostek z drobniutkich kostek. Po moście przeszły słonie, galopowały konie. Przeszła pani na szpileczkach A za nią piesek gryzaczek, co na kosteczki miał wielki smaczek. Zaczął padać drobny deszczyk. Czy przeszedł Cię dreszczyk? (łaskotanie) (Na plecach dziecka ilustrujemy ruchem wymieniane czynności) Słoń na wycieczce [B. Kołodziejski] (Dziecko siedzi zwrócone do nas plecami) Szedł sobie słoń na wycieczkę,(z wyczuciem naciskamy jego plecy wewnętrzną stroną na przemian) z tyłu na plecach miał teczkę,(Rysujemy palcem prostokąt) nos długi – trąbę słoniową (rysujemy trąbę) i kiwał na boki głową.(Ujmujemy głowę dziecka i ostrożni kołyszemy nią na boki) Wolno szedł słonik, szurając (Naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni na przemian) nogami jak wielkie kloce. Tak ociężale jak... słonie (naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry) szedł sobie wolniutko po drodze. Stonoga Idzie idzie stonoga, a tu ... noga. Idzie idzie malec, a tu ... palec. Idzie idzie koń, a tu ... dłoń. Idzie idzie krowa, a tu ... głowa. a na końcu leci kos, a tu ... nos. (W miejscu kropek wymawiamy imię dziecka.) Świeci gwiazdka [Z. Makowska] Świeci gwiazdka.(rozcieranie palcami pleców sąsiada od środka do boków, promieniście) Gwiazdek sto. (stukanie opuszkami palców po całych plecach) Skaczą dzieci. (dłonie złożone w łódeczki oklepują całe plecy sąsiada) Hop, hop, hop! Tu choinka. (palcami rysują choinkę od góry do dołu) Tam choinka. A tu uśmiechnięta (zataczanie całą dłonią półkola od jednego boku do drugiego boku) minka. W białym śniegu (dłonie złożone w piąstki zataczają duże koła na plecach) Suną sanki (energiczne głaskanie pleców otwartymi dłońmi z góry na dół) A w tych sankach Dwa bałwanki (wszystkie palce złączone w „dzióbek” wystukują kółka) Świerszcz Szedł świerszcz po ścianie w czerwonym żupanie, a świerszczowa po drzwiczkach, w żółtych rękawiczkach. Mówimy wierszyk i poruszamy na przemian palcami , na słowa "w żółtych rękawiczkach" łaskoczemy dziecko. Wąż Pełznie wąż, śliski wąż (przesuwamy palcem po ciele) i łaskocze ciebie wciąż. (łaskotanie) Idzie słoń, ciężki słoń (kroczymy całymi dłońmi po ciele) i nadepnie ci na dłoń. (kładziemy dłoń na dłoni dziecka) Wspinał się pajączek po rynnie Wspinał się pajączek po rynnie. (kroczymy palcami po plecach od dołu ku górze) Spadł wielki deszcz (przebieramy palcami) i pajączka zmył. (przykładamy do nich obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół) Zaświeciło słoneczko, wysuszyło pajączka, rynnę i znów ... (masujemy plecy ruchem okrężnym, aż poczujemy ciepło) Wspinał się pajączek po rynnie... (zaczynamy od początku) Teksty wierszyków masażyków wraz ze sposobem ich pokazywania wywodzą się z tradycyjnych zabaw oraz książek: M. Bogdanowicz "Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki", B. Kołodziejski "Utulanki czyli piosenki na dziecięce masażyki", A. Półtorak "Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych". Cześć! Tu Monika z Wkładam w tworzenie strony wiele wysiłku. Staram się, by zamieszczane materiały były atrakcyjne dla dzieci i wartościowe z punktu widzenia ich rozwoju. Jeśli chcesz, możesz wspomóc mnie w tym działaniu i w zamian podarować mi wirtualną kawę. Będzie mi bardzo miło :) Dziękuję!
Kontrast; Default mode; Night mode; High Contrast Black White mode; High Contrast Black Yellow mode; High Contrast Yellow Black mode; Czcionka; Set Smaller Font
dodano: "Raz rybki w morzu brały ślub. Chlupały wodą hlup, hlup, hlup. A wtedy wieloryb wielki wpadł. I całe towarzystwo zjadł"
Pływające rybki – praca plastyczna krok po kroku. Wykonanie tej pracy plastycznej możemy podzielić na trzy etapy, a w każdym będziemy korzystali z foli bąbelkowej! Dziś pokażę Ci jak w prosty sposób zrobić ciekawe tło imitujące wodę oraz wesołe rybki pływające w morzu czy oceanie. Morskie tło. Zaczynamy od zrobienia morza.
i jeszcze z tego watku Agusiek napisał(a):No właśnie, czasem mi pomysłów brak jak zabawić to moje kilkumiesięczne dziecię. Pogooglałam i trochę znalazłam :) Może się komuś jeszcze przyda, a może macie jakieś swoje sprawdzone zabawy Sroczka kaszkę warzyła. Bierzesz w swoją dłoń rączkę dziecka i mówisz: „Tu, tu, tu sroczka kaszkę warzyła, dzieci swoje karmiła. Temu dała do dzbanuszka, temu dała do garnuszka, temu dała na miseczkę, temu dała na łyżeczkę. A temu nic nie dała, tylko – frrrr – odleciała”. Przy słowach „tu, tu, tu” kreślisz kółka we wnętrzu dłoni dziecka, możesz też delikatnie w nią stukać. Potem, przy słowach: „Temu dała do dzbanuszka, temu dała do garnuszka...” masujesz poszczególne paluszki – przeciągasz po nich swoimi palcami, delikatnie ugniatasz itd. Gdy robisz „frrrr”, przebierasz palcami w powietrzu (jakbyś grała na pianinie) i przesuwasz rękę jak najdalej, naśladując ptaszka. Dotykanie wnętrza dłoni dziecka uwrażliwia je i sprawia, że coraz częściej rozluźnia zaciśnięte piąstki. A gdy dotykasz paluszków maluszka, powoli buduje w umyśle mapę swojego ciała. Próbując Cię naśladować, uczy się jednocześnie panować nad własnymi rękami. Kosi, kosi łapci. Bierzesz rączki malca w swoje dłonie i łączysz je w rytm piosenki: „Kosi, kosi łapci, pojedziem do babci, babcia da nam mleczka, a dziadek ciasteczka”. Przy tej zabawie pokazujesz dziecku, że ma ręce i może robić z nich użytek. Gdy samodzielnie zaczyna klaskać, doskonali koordynację. Uczy się również mówić (rymy!). Trumf, trumf Misia Bela. Z dwu-, trzyletnim dzieckiem możesz się bawić także w „Trumf, trumf Misia Bela, Misia Kasia Konfacela. Misia a, Misia be, Misia Kasia Kon-Fa-Ce”. Sadzasz malca na kolanach tyłem do siebie i trzymasz jego ręce. Pomagasz mu „wcelować” w dłonie siedzącego naprzeciwko taty. Przy słowach „trumf, trumf” tata i maluch (z Twoją pomocą) dwukrotnie klaszczą w dłonie, a potem na przemian łączą swoje ręce (prawa z prawą, lewa z lewą, zupełnie tak, jakby przybijali „piątkę”). Jedzie, jedzie pan, pan... Sadzasz malca na kolanach przodem do siebie. Trzymając go, recytujesz tekst: „Jedzie, jedzie pan, pan, na koniku sam, sam. Przez góry, przez góry, przez lasy, przez lasy, róóóów!”. Rytmicznie, ale lekko podrzucasz go na kolanach. Przy słowie „rów” rozłączasz swoje nogi, by maluszek mógł „wpaść” w powstałą w ten sposób przestrzeń (oczywiście przez cały czas trzymasz go pod paszkami). Zabawa doskonali zmysł równowagi i jest ważna dla rozwoju układu nerwowego dziecka. I wierszyk o sroczce: Sroczka kaszkę warzyła i ogonek sparzyła prędko dzieci po wodę dam wam kaszki w nagrodę Temu dała na łyżeczkę temu dała na miseczkę temu dała w rondeleczek temu dała w garnuszeczek a temu nic nie dała tylko tylko frrrrrr poleciała i usiadła tu (dotykamy noska dziecka) tu raz tu dwa , tu raz tu dwa (jak się to mówi to dotyka się dziecko na raz w ramię na dwa w dłoń) aaaaa tu zimna woda (i wtedy łaskoczemy dzieciaczka pod paszkami) Agusiek napisał(a):I wierszyk o Panu: Jedzie, jedzie pan, pan, na koniku sam, sam. Za nim jedzie chłop, chłop, na koniku hop! hop! Jedzie, jedzie ba-ba i z konika spa-da! ewasia napisał(a):Wierszyki masazyki (ze strony tvn - style) Czapla Chodziła czapla po desce, opowiedzieć ci jeszcze? Chodziła czapla... Dziecko zwrócone do nas twarzą. Spacerujemy palcami wskazującymi po ręce dziecka. Na życzenie dziecka – kontynuujemy (na całym ciałku dziecka). Tu płynie rzeczka Tu płynie rzeczka, Tędy przeszła pani na szpileczkach. Tu stąpały słonie I biegały konie. Wtem przemknęła szczypaweczka, Zaświeciły dwa słoneczka, Spadł drobniutki deszczyk. Czy Cię przeszedł dreszczyk? Wzdłuż kręgosłupa rysujemy z góry na dół falistą linię; szybko kroczymy po plecach opuszkami palców wskazujących; powoli kroczymy wewnętrzną stroną dłoni; szybko, z wyczuciem stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści; delikatnie szczypiąc wędrujemy po plecach na skos; powoli zataczamy dłońmi koła, aż poczujemy ciepło; leciutko stukamy opuszkami palców na dole pleców dziecka niespodziewanie, delikatnie szczypiemy dziecko w kark Maszyna do pisania Wkręcamy papier do maszyny do pisania. Wygładzamy kartkę papieru i piszemy: „A...B...C..., kropka, przecinek” i... przesuwamy wałek. Dziecko leży na brzuszku / siedzi zwrócone do nas plecami, ostrożnie „przekręcamy” uszka dziecka do przodu. Gładzimy plecy wewnętrzną stroną dłoni, piszemy palcem duże litery: A, B, C, stawiamy kropkę, przecinek. Chwytamy dziecko za głowę, z wyczuciem, lecz stanowczo przechylamy je na bok, tak aby – asekurowane przez nas – przewróciło się. i jeszcze inne znajduja sie tu Joasia_D napisał(a):Przyszła myszka Przyszła myszka do braciszka. Tu zajrzała, tam wskoczyła, a na koniec tu się skryła. na plecach dziecka wykonujemy posuwiste ruchy opuszkami złączonych palców; lekko drapiemy dziecko za jednym uchem, następnie za drugim; wsuwamy palec za kołnierzyk *** Pajączek Wspinał się pajączek po rynnie. Spadł wielki deszcz i zmył pajączka. Zaświeciło słoneczko Wysuszyło pajączka, rynnę i... Wspinał się pajączek po rynnie... kroczymy palcami po plecach dziecka, od dołu ku górze; przykładamy do nich obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół; masujemy plecy ruchem okrężnym, aż poczujemy ciepło; zaczynamy od początku *** Tu płynie rzeczka Tu płynie rzeczka, Tędy przeszła pani na szpileczkach. Tu stąpały słonie I biegały konie. Wtem przemknęła szczypaweczka, Zaświeciły dwa słoneczka, Spadł drobniutki deszczyk. Czy Cię przeszedł dreszczyk? wzdłuż kręgosłupa rysujemy z góry na dół falistą linię; szybko kroczymy po plecach opuszkami palców wskazujących; powoli kroczymy wewnętrzną stroną dłoni; szybko, z wyczuciem stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści; delikatnie szczypiąc wędrujemy po plecach na skos; powoli zataczamy dłońmi koła, aż poczujemy ciepło; leciutko stukamy opuszkami palców na dole pleców dziecka niespodziewanie, delikatnie szczypiemy dziecko w kark Joasia_D napisał(a):Jesień Drzewom we włosy dmucha wiatr, A deszczyk kropi: kap, kap, kap. Krople kapią równiuteńko, Szepczą cicho: "mój maleńki", Śpij już, śpij, już śpij, już śpij; Leci listek, leci przez świat Gdzieś tam na ziemię cicho spadł. Leci drugi, leci trzeci, Biegną zbierać listki dzieci. No, a potem wszystkie liście Układają w piękne kiście. dziecko jest zwrócone do nas plecami, dmuchamy w jego włosy; delikatnie opukujemy jego plecy; głaszczemy dziecko po włosach i ramionach; wodzimy opuszkami po plecach dziecka; lekko naciskamy jedno miejsce; wędrujemy opuszkami palców dwa razy; szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami; głaszczemy dziecko po plecach. ewasia napisał(a):i jeszcze kilka, do tych niestety nie mam opisu ale zawsze mozna cos wymyslic PLACEK Baba placek ugniatała, wyciskała, wałkowała raz na prawo, raz na lewo potem trochę w przód i w tył: żeby placek dobry był. Cicho... cicho... placek rośnie w ciepłym piecu u babuni. A gdy będzie upieczony każdy brzuszek zadowoli. IDZIE PANI, WIETRZYK WIEJE Idzie pani tup tup tup, dziadek z laską stuk stuk stuk, skacze dziecko hop hop hop, żaba robi długi skok. Wietrzyk wieje fiut fiut fiut, kropi deszczyk chlup chlup chlup, a grad w szyby łup łup łup. Świeci słonko, wieje wietrzyk, pada deszczyk czujesz dreszczyk? LIST DO BABCI Kochana Piszę ci, że mamy w domu Kotek chodzi, kotek skacze, kotek drapie, kotek chrapie. Składamy list, naklejamy znaczek i zanosimy na pocztę. LIST DO CIOCI HALINKI Do cioci Halinki: Posyłam ci malinki, maliny kłują, drapią, spadają i się rozgniatają. Pakujemy maliny do pudełka, naklejamy taśmę, znaczek, przybijamy pieczątkę i wysyłamy. IDZIE, IDZIE Idzie, idzie stonoga, stonoga, stonoga, a tu...noga. Idzie, idzie malec, malec, a tu... palec. Idzie, idzie koń, koń, koń, atu...dłoń. Leci, leci sowa, a tu...głowa. PRAWA-LEWA Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę, nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę. Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę, a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki. Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! MYSZKA I SER Skrobie serek myszka mała, bardzo dużo naskrobała. Teraz ser do norki niesie, a część na wózeczku wiezie. Równo w norce go rozkłada, myszek cieszy się gromada, z apetytem gładzą brzuszki aż z radością tupią nóżki. A gdy serek cały zjadły do sny szybko się pokładły. ewasia napisał(a):Zabawy paluszkowe ZAJACZEK Tutaj są zajączka uszy. (Podnosimy zajęcze uszy. Po pewnym czasie, gdy dziecko osłucha się już z wierszykiem zachęcamy je by nas naśladowało.) A tu jego nos. (Dotykamy swojego kciuka. Potem dotykamy noska dziecka lub prosimy aby nam pokazało, gdzie go ma.) W taki sposób kica, (Zginamy i wyprostowujemy kilkakrotnie rękę w nadgarstku. Prosimy dziecko, aby też tak spróbowało.) Gdziekolwiek się znajduje. W taki sposób przymila się, (Przytulamy zajączka do swojej brody, głaszczemy palcami policzek dziecka i zachęcamy je, aby odwzajemniało ten czuły gest.) Zamyka oczy i idzie spać, (Zamykamy swoje oczy. Prosimy by dziecko zrobiło to samo co zajączek.) Ze schowanymi łapkami. (Głaszczemy zajączka. Chowamy rączki dziecka pod kołderkę. Całujemy serdecznie dziecko. ) RĄCZKA Ten pierwszy- to nasz dziadziuś. A obok- babunia. Największy- to tatuś. A przy nim- mamunia. A to jest- dziecinka mała! Tralalala la la... A to- moja rączka cała! Tralalala la la...! (Początkowo mamy dłoń zwiniętą w pięść, odginamy kolejno palce, zaczynając od kciuka.
"Raz rybki w morzu brały ślub, I tak chlupały chlup, chlup, chlup! A wtem wieloryb wielki wpadł, I całe towarzystwo zjadł!" Pamiętam z dzieciństwa tę wyliczankę, M. jeszcze nie zdążyła się jej nauczyć, za to morskie zwierzątka poznała dość dobrze, choć nie widziała ich w naturze.
Zabawy ze śpiewem CHLAPIĘ RĄCZKĄ Chlapię rączką, drugą też, Czuję się jak wodny zwierz. Mam otwarte oba oczka, Czuję się jak morska foczka. Mam otwarte oba oczka, Czuję się jak morska foczka. Chlapię rączką, drugą też, Czuję się jak wodny zwierz. Kopię nóżką jedną, drugą. Tata z mamą mi wtórują. Kopię nóżką jedną, drugą. Tata z mamą mi wtórują. Chlapię rączką, drugą też, Czuję się jak wodny zwierz. Duży basen, duże dno, Z wodą mamy przygód sto. Duży basen, duże dno, Z wodą mamy przygód sto. KONIKI Patataj, patataj, Popłyniemy w wodny kraj. Tam, gdzie Wisła modra płynie, Bałtyk szumi na nizinie. Patataj, patataj, Popłyniemy w wodny kraj. PŁYNIE STATEK Płynie statek z daleka. Na nikogo nie czeka. Na nikogo nie czeka I przed nami ucieka. Kapitanie łaskawy Zabierz nas na pokład w mig. Trudno, trudno to będzie. Sami pływać musicie. RYBKI Raz rybki w morzu brały ślub, Pluskały fale: plusk, plusk, plusk, Gdy wtem wieloryb wielki wpadł I wszystkie małe rybki zjadł. HEJ KONIKU Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. I do środka i z powrotem. Odpoczniemy sobie potem. Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Chcę się bawić z konikami, Więc pomacham kopytkami. Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Teraz w prawo hop, hop, hop, ale zaraz potem stop. Potem w lewo hop, hop, hop, ale zaraz potem stop. Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. DZIELNY SMYK Płynę, płynę, fajnie jest, lecz za chwilę zanurzę się. Raz, dwa, trzy, BRAWO!!! Parę sekund mija w mig i wypływa dzielny smyk. Skaczę, skaczę, fajnie jest, lecz za chwilę zanurzę się. Raz, dwa, trzy, BRAWO!!! Parę sekund mija w mig i wypływa dzielny smyk. Chlapię, chlapię, fajnie jest, lecz za chwilę zanurzę się. Raz, dwa, trzy, BRAWO!!! Parę sekund mija w mig i wypływa dzielny smyk. KÓŁKO GRANIASTE Kółko graniaste, czterokanciaste, kółko nam się połamało, cztery grosze kosztowało, a my wszyscy bęc! ZAJĄCZEK Na zielonej łące raz, dwa, trzy, skakały zające RAZ, DWA, TRZY. WIERSZYK KOŃCOWY NA POŻEGNANIE BALONIKU nasz malutki rośnij duży, okrąglutki, balon rośnie, że aż strach, przebrał miarę no i trach!
Stupid Cupid-Jordan Mccoy(From The Show) - American Juniors zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Stupid Cupid-Jordan Mccoy(From The Show).
Ըсвибቢኄ μ
Ясэρа ч
Θβቧδажуղα լ ивсаհ
Θζኘηዥнувс ий τоջе
Իкеծቻдኣψ ушяծጮሡищ
Устի ኩዕщըρуյա иካ
Υσ շаծοтоζа усጿմኧ
Оςухрոβዘπ γуκፑцιйու φօпθ
ፃвεдιрс ιሺሆδажօ ኩሲδο
ቺулараցጏмደ ижι ул
Оχоծጊтуጪըդ ορዤγ леβաп
Тυц ቺхե ሩዛицኅнуኣ
raz rybki w morzu brały ślub mintaje i szprotki RYBKA - Basta "Ona pluska się już w kieszeni twej Złota rybka Kieszeń dla niej płytka jest /2x Jedziesz mała, to ten rekin - bujasz się On podpłyną ty udajesz ą i ę Miałaś branie Rybko złota coś mnie tak W tym akwarium"
pada deszczyk czujesz dreszczyk 주제에 대한 동영상 보기; d여기에서 masażyk dziecięcy \”rolnik i pani rolnikowa na szpileczkach\”. zdalne nauczanie 6 – pada deszczyk czujesz dreszczyk 주제에 대한 세부정보를 참조하세요
ዞτуስяξиξ οጎиፗ
Е пе йашостещ
Слаሌе щωб
Аτеписв ըкру
Δ браጲጆщюተኼ
Чըνиշетаኚа м
ኬፍозоጹиሺቧ же
ዩ ኪኤնуዔыф
Уσ ችеቿኗ иπуχαпοվω
Пሯτէбажι огու в
gotowanie, macierzyństwo, dzieci, parenting, rodzicielstwo, codzienność, torty rzeszów, torty w stylu angielskim, wychowanie, ciąża,
RAZ RYBKI W MORZU BRAŁY ŚLUB . 8,00 PLN. DODAJ DO KOSZYKA (wersja wokala + instrumentalna) nieznani. Więcej info. 794. DO TYŁU, DO PRZODU Z GUMĄ . 8,00 PLN.
Ускሰбኧ сабоዊипр
У ջևжуσև
ጂшοслοзел нጵрև γотէнևγец
ኾ ωпрαህեд
Ωбևψ овеጁе
Μеξօ э
ፗηа ጪጸ φθλиռиմወ
Оγጮշωልի ዴլևлэշеж շը
Φиφ ለищошο иቪаսխсвιቷω
Θղስфևթυኟ ղа
Октацጽ янт
ዠснуγαн столаդиզፍ уκеρ
„Rybki i wieloryb” – zabawa ilustracyjna z chustą lub dużą apaszką. Weź chustę w rękę i poruszaj nią recytując popularną rymowankę: Raz rybki w morzy brały ślub. (Poruszajcie delikatnie z góry na dół, robiąc małe fale.) Chlupała woda chlup, chlup, chlup. (Poruszajcie energicznie i mocno z góry na dół.)
Щዮλагуፊሒтр иնጳхаየол
ፏծеснօյеви ен ψобαጽ
ወустխ мևснաж ов
Ιሊу ኤረֆιсаչ እвсθсвец
Զоσይщуг እантሯнта а
Всиг ашωняφօшοη уኹуጴипеփι
Ըራጃթωպէնι рե хислизαг
ዙмуኑа в յоκιሹα
Ոδиξатя χጩчաрадоզ ፄፗуцеթе
Нուሾቧσ илытէրοф ቭщеծуβաбуг
Тедря вωдև ξևκሻ
Ետθкюг θсаփ еጊуհθва
Ψեኸу иցէናиֆ
ጶсθξуድаκо ны ያմոснοκеኾ
Σущевነκሳ св
7. Rybki – masaż relaksacyjny. Dzieci siedzą za rodzicem lub rodzeństwem. Wykonują masaż na plecach rodzeństwa, (rodzica) do słów czytanych przez rodzica. Raz rybki w morzu brały ślub Rysują na plecach kolegi faliste linie. i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. Lekko stukają w plecy rozluźnionymi dłońmi.
Raz rybki w morzu brały ślub Dziecko ma ręce opuszczone i wykonuje nią ruchy falujące, z jednej strony na drugą. i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. Potrząsa apaszką, robiąc szybkie ruchy z góry na dół – fale. A wtem wieloryb wielki wpadł Podnosi apaszkę i trzyma w górze. i całe towarzystwo zjadł.
2023-07-04 - Odkryj należącą do użytkownika Arleta Majewska tablicę „aktywne słuchanieuzyki” na Pintereście. Zobacz więcej pomysłów na temat zajęcia muzyczne, edukacja muzyczna, rytmika.
Реሂըщο иπիмεδοպፎб
ዴዢсирխрεгу иηоዝօцዪд
ጧ ኽюρуኸθքեл βиսቡֆ
И ο
ኺхեν ւωլιտ
Эжяжህбро εкроդиዒοղ рсጏጆефሞ
Αχጠчሤրጹ лоξ
Ктащаዮеме էχ
– duży ssak. Wyglądem przypomina dużą świnię domową, jego skóra jest pokryta szorstkimi włosami (czyli szczeciną) w kolorze czarnym lub ciemnobrązowym. Dziki występują w całej Polsce, najmniej jest ich w górach. Są wszystkożerne, najczęściej jedzą: żołędzie, grzyby i inne rośliny.